Gry podobne do Uncharted wybraliśmy pod kątem tego, jak dobrze oddają najważniejsze cechy serii Naughty Dog: filmową narrację, przygodową atmosferę, eksplorację efektownych lokacji, wspinaczkę, zagadki środowiskowe oraz dynamiczną akcję w perspektywie TPP. Punktem odniesienia jest tu przede wszystkim przygoda Nathana Drake’a, czyli połączenie widowiskowych sekwencji, lekkiego tonu, tajemnic historycznych i tempa znanego z kina przygodowego.
W zestawieniu uwzględniamy zarówno najbliższe alternatywy, takie jak Tomb Raider, jak i gry stawiające mocniej na fabułę, eksplorację, walkę albo otwarty świat. Dzięki temu łatwiej wybrać tytuł dopasowany do platformy — PC, PlayStation lub Xbox — oraz do tego, czego najbardziej szukasz po ukończeniu Uncharted: filmowej opowieści, zagadek, strzelanin, wspinaczki czy poczucia wielkiej przygody.
Co sprawia, że gra jest podobna do Uncharted?
Najbliżej Uncharted są te gry, które łączą przygodę, akcję i filmową narrację w jednym, zwartym doświadczeniu. Sam motyw poszukiwania skarbów nie wystarcza, bo o podobieństwie decyduje też sposób prowadzenia historii: dynamiczne przejścia między eksploracją, strzelaniem, wspinaczką i scenami skryptowanymi. W praktyce chodzi o taki układ rozgrywki, w którym gracz nie „mieszka” w otwartym świecie, tylko jest prowadzony przez kolejne, mocno reżyserowane sekwencje.
Kluczowe są tu trzy filary: tempo, inscenizacja i kontrolowana swoboda. Gry podobne do Uncharted oferują widowiskowe sekwencje akcji, zawierają eksplorację lokacji oraz rozwiązywanie zagadek, ale zwykle robią to w bardzo konkretnym rytmie. Jeśli tytuł stawia na intensywną walkę, efektowne ujęcia kamery i wyraźnie wyznaczone ścieżki postępu, to trafia w ten sam typ doświadczenia. Z kolei produkcje oparte głównie na sandboxie, craftingowym rozbudowaniu albo skrajnie trudnych mechanikach survivalowych zwykle wypadają z tej kategorii, nawet jeśli mają przygodowy klimat.
Najlepsze gry podobne do Uncharted – propozycje dla fanów przygody i dynamicznej akcji
Najlepsze gry podobne do Uncharted można oceniać według tego, jak dobrze odtwarzają filmową strukturę przygody, a nie tylko poziom efektowności. Przy wyborze liczy się więc nie sam budżet czy liczba eksplozji, lecz to, czy gra utrzymuje stałe napięcie, prowadzi przez różnorodne lokacje i daje satysfakcjonujący balans między walką a eksploracją. Taki ranking ma sens tylko wtedy, gdy uwzględnia różne odcienie podobieństwa, bo jedne gry przypominają Uncharted narracją, a inne tempem lub konstrukcją poziomów.
W praktyce najlepiej sprawdzają się tytuły, które nie rozciągają akcji na siłę i nie psują rytmu zbędnym grindowaniem. Jeśli szukasz gry „jak Uncharted”, zwracaj uwagę przede wszystkim na reżyserię scen, wzorzec kamery, sposób prowadzenia strzelanin oraz to, czy zagadki pełnią funkcję przerywnika, a nie osobnego, ciężkiego systemu. Dobrym filtrem wyboru są też takie sygnały jak: liniowa struktura etapów, wyraźny bohater o mocnej osobowości oraz częste zmiany skali wydarzeń — od ciasnych ruin po pościgi, ucieczki i eksplorację większych kompleksów.
- Tomb Raider — najbliższy odpowiednik pod względem eksploracji, wspinaczki i przygodowej atmosfery, choć zwykle z mocniej akcentowanym tonem przetrwania.
- Indiana Jones and the Great Circle — wybór dla osób, które chcą filmowej przygody z naciskiem na archeologię, zagadki i klasyczne tempo akcji.
- Star Wars Jedi: Fallen Order — dobry wariant dla graczy ceniących eksplorację, platformowanie i walkę opartą na czytelnym rytmie starć.
- Prince of Persia: The Lost Crown — mniej filmowa, ale bardzo sprawna w ruchu, zagadkach środowiskowych i dynamicznym prowadzeniu poziomów.
- A Plague Tale — propozycja dla tych, którzy szukają silnej narracji, napięcia i przygody, nawet jeśli akcja jest tu znacznie bardziej stonowana.
Taki podział pomaga uniknąć częstego błędu, czyli oceniania wszystkich gier akcji przez jeden filtr „ma być jak Uncharted”. W jednym przypadku ważniejsza będzie kamera i spektakl, w innym — relacja między bohaterami, a jeszcze w innym sposób, w jaki gra łączy zagadki z ruchem po świecie. Dzięki temu łatwiej dobrać tytuł do własnego oczekiwania: jedni chcą czystej kinowej eskapady, inni wolą gęstą przygodę z większym naciskiem na klimat niż na tempo.
Tomb Raider jako najbliższa alternatywa dla serii Uncharted
Tomb Raider jest najbliższą alternatywą dla Uncharted, bo opiera się na podobnym zestawie mechanik i podobnym języku przygodowej narracji. W obu seriach ważne są eksploracja lokacji, wspinaczka, rozwiązywanie zagadek i dynamiczna walka, a całość prowadzi do wrażenia uczestniczenia w wysokobudżetowym widowisku. Różnica polega jednak na akcentach: Tomb Raider częściej podkreśla surowość terenu, samotność bohaterki i motyw przetrwania, podczas gdy Uncharted mocniej stawia na lekkość dialogów i filmowy rozmach.
Największą zaletą Tomb Raidera jest to, że zachowuje strukturę znaną fanom Uncharted, ale zmienia ton i sposób budowania napięcia. To dobra opcja, jeśli szukasz podobnej pętli rozgrywki, lecz chcesz trochę więcej nacisku na eksplorację krypt, rozszyfrowywanie środowiska i stopniowe odblokowywanie kolejnych obszarów. Nie będzie to jednak najlepszy wybór, jeśli zależy ci wyłącznie na lekkim, blockbusterowym tempie bez momentów wyciszenia. Właśnie w tych spokojniejszych fragmentach Tomb Raider pokazuje swój własny charakter i odróżnia się od serii Naughty Dog.
Gry z filmową narracją i wciągającą fabułą dla fanów Nathana Drake’a
Najbliżej Uncharted stoją gry, które traktują fabułę jak główny silnik rozgrywki, a nie dodatek do strzelania. To ważne rozróżnienie, bo właśnie filmowa narracja, tempo scen i dobrze zbudowane sekwencje set-piece odróżniają tę serię od wielu innych produkcji akcji. Jeśli cenisz w Uncharted wyrazistą reżyserię, dialogi prowadzone w ruchu i poczucie uczestniczenia w przygodzie, szukaj tytułów, które łączą liniową strukturę z mocnym scenariuszem oraz kontrolowaną kamerą.
W tej grupie najlepiej działają gry, które mają czytelną dramaturgię i nie rozbijają emocji otwartymi aktywnościami pobocznymi. Dobrym przykładem jest tabela napięcia, którą takie produkcje budują bardzo świadomie: najpierw eksploracja lokacji, potem krótka zagadka środowiskowa, następnie dynamiczna walka i na końcu widowiskowy zwrot akcji. Dzięki temu odbiór jest bardziej kinowy niż sandboxowy, a każdy etap ma własny rytm. Dla wielu graczy to właśnie ten rytm jest kluczowym kryterium, a nie sama obecność wspinaczki czy broni palnej.
- Tomb Raider w nowszych odsłonach daje podobną mieszankę przygody, akcji i łamigłówek, ale zwykle mocniej akcentuje przetrwanie niż lekki ton serii Uncharted.
- Rise of the Tomb Raider najlepiej trafia do osób, które lubią bardziej rozbudowaną eksplorację i terenowe zagadki, ale nadal chcą zwartej, filmowej konstrukcji.
- Indiana Jones and the Great Circle przemawia do graczy szukających archeologicznej przygody z naciskiem na atmosferę i klasyczny sznyt ekranowej ekspedycji.
- A Plague Tale stawia mniej na efektowną strzelaninę, a bardziej na narrację, napięcie i precyzyjnie wyreżyserowane sceny, więc pasuje, jeśli ważniejsza jest opowieść niż arsenał.
Najczęstszy błąd przy takim wyborze polega na myleniu filmowości z samą liniowością. Gra może być liniowa, a jednocześnie pozbawiona tempa; może też mieć otwarty hub, ale prowadzić narrację bardzo precyzyjnie. Jeśli zależy ci na doświadczeniu podobnym do Uncharted, unikaj tytułów, które rozciągają fabułę przez zbyt wiele aktywności pobocznych, bo wtedy zanika efekt przygodowego „ciągu zdarzeń”. Dobrze działa to w praktyce na przykład wtedy, gdy chcesz po prostu wejść na dwie godziny i dostać zwartą, kinową historię bez konieczności zarządzania ekwipunkiem jak w grze survivalowej.
Gry przygodowe z eksploracją, wspinaczką i zagadkami środowiskowymi
Najbardziej „unchartedowe” są gry, które budują przygodę przez ruch, przestrzeń i obserwację otoczenia. W praktyce chodzi o produkcje, w których eksploracja lokacji nie jest tylko spacerem między markerami, lecz częścią rozwiązywania problemów: szukasz chwytu, czytasz architekturę, łączysz elementy otoczenia i wchodzisz w rytm wspinaczka–zatrzymanie–analiza. Taki model rozgrywki działa najlepiej wtedy, gdy zagadki środowiskowe są osadzone w przestrzeni, a nie podane w oderwaniu od świata.
W tej kategorii liczy się projekt poziomów, bo to on decyduje, czy przygoda ma puls, czy zamienia się w rutynę. Gry podobne do Uncharted często stosują czytelne prowadzenie wzroku, kontrastujące materiały i punktowe podpowiedzi w scenerii, dzięki czemu wspinaczka nie przypomina pracy na siłę, tylko naturalny element wyprawy. Dobrze widać to w scenariuszu, gdy gracz wchodzi do ruin, najpierw skanuje przestrzeń pod kątem wejścia, później uruchamia prosty mechanizm i dopiero na końcu dociera do nagrody narracyjnej albo ukrytej komnaty. Taki układ daje satysfakcję, ponieważ każda czynność ma uzasadnienie w świecie gry.
- Exploration gating sprawia, że dostęp do nowych obszarów wymaga logicznego odczytania otoczenia, a nie tylko poziomu postaci.
- Environmental puzzles są skuteczniejsze niż zagadki z menu, bo utrzymują ciągłość przygody i nie rozbijają immersji.
- Traversal design ma znaczenie większe, niż wielu graczy zakłada, bo źle zaprojektowana wspinaczka spowalnia nawet dobrą historię.
- Set-piece exploration działa najlepiej wtedy, gdy lokacja wygląda jak miejsce z historią, a nie jak dekoracja do skakania po krawędziach.
Nie każda gra z zagadkami środowiskowymi zbliża się do Uncharted w równie dobry sposób. Nie wybieraj ich, jeśli szukasz wyłącznie intensywnej akcji, ponieważ część tej odmiany przygodówek stawia na cierpliwe obserwowanie poziomu i powolne rozwiązywanie przestrzeni. Z kolei jeśli lubisz momenty, w których jedna komnata logicznie wynika z poprzedniej, a świeca, dźwignia albo układ murów mają realne znaczenie, ten typ gry zwykle daje najlepszy kompromis między tempem a myśleniem.
Gry akcji TPP podobne do Uncharted pod względem walki i tempa rozgrywki
Najważniejszym punktem wspólnym jest tu trzecioosobowa perspektywa i walka oparta na mobilności, osłonach oraz krótkich, dynamicznych starciach. Uncharted nie buduje napięcia przez złożone systemy taktyczne, tylko przez tempo, płynne przejścia między strzelaniną a przemieszczaniem się oraz poczucie, że każda potyczka jest częścią większej sceny. Gry z tej grupy najlepiej wypadają wtedy, gdy kamera, animacje i responsywność postaci wspierają akcję zamiast ją rozmywać.
Dobrym filtrem wyboru jest pytanie, czy gra potrafi utrzymać energię nawet poza głównymi starciami. W praktyce oznacza to sprawne przejścia między biegiem, wspinaczką, krótkimi przerywnikami fabularnymi i walką wręcz, bez długich przerw na zarządzanie statystykami. Jeśli lubisz poczucie „jazdy bez hamulców”, szukaj produkcji z czytelnym feedbackiem broni, lekkim auto-aimem na padzie i poziomami projektowanymi pod kinową inscenizację, a nie pod symulację pola bitwy. Właśnie ten balans odróżnia grę przygodową od czystego shootera.
W praktyce najlepiej wypadają tytuły, które nie przeciążają gracza mikrozarządzaniem ekwipunkiem. Dla fanów Nathana Drake’a ważne są raczej płynność, rytm i efektowność niż rozbudowany arsenał, crafting czy skomplikowane systemy rozwoju postaci. Jeśli podczas jednej sesji chcesz dostać kilka różnych typów scen — pościg, wspinaczkę, strzelaninę i krótką zagadkę — ta kategoria zwykle spełnia oczekiwania lepiej niż klasyczne gry akcji nastawione wyłącznie na czysty combat loop.
Gry z otwartym światem, które oferują klimat wielkiej przygody
Otwarte światy mogą przypominać Uncharted tylko wtedy, gdy nie rozpuszczają przygody w nadmiarze aktywności. To właśnie tutaj najłatwiej o pomyłkę: duża mapa nie oznacza jeszcze wielkiej wyprawy, a rozbudowany sandbox często osłabia filmową narrację. Z tego powodu najlepiej sprawdzają się gry, które zachowują silny kierunek opowieści, ale pozwalają na swobodniejszą eksplorację regionów, odkrywanie punktów widokowych i budowanie własnego tempa przemierzania świata.
W tej grupie liczy się klimat ekspedycji, a nie sam rozmiar mapy. Dobrze zaprojektowany otwarty świat daje momenty ciszy między dużymi wydarzeniami, przez co droga do celu staje się częścią przygody. W praktyce działa to szczególnie dobrze w dwóch scenariuszach: gdy chcesz przerwy od liniowych sekwencji akcji, albo gdy zależy ci na poczuciu podróży przez egzotyczne, zróżnicowane lokacje. Jeśli jednak przeszkadza ci powtarzalność obozów, znaczników i aktywności typu „przynieś–zabij–odblokuj”, otwarty świat może szybko osłabić wrażenie podobieństwa do Uncharted.
Najciekawszy wyjątek dotyczy gier, które łączą otwartość z mocno reżyserowaną kampanią. Taki układ pozwala zachować przygodowy klimat bez utraty tempa, choć wymaga od projektantów większej dyscypliny niż w klasycznym sandboksie. Jeśli wybierasz grę właśnie z tego powodu, szukaj takich, które nagradzają eksplorację nowymi scenami, a nie tylko surowcami lub kolejnymi ikonami na mapie. Wtedy otwarty świat naprawdę wzmacnia atmosferę wielkiej wyprawy, zamiast ją rozpraszać.
Jakie gry podobne do Uncharted wybrać na PC, PlayStation i Xbox?
Najtrafniejszy wybór zależy od tego, czy szukasz przede wszystkim filmowej narracji, czy raczej intensywnej akcji z wyraźnym naciskiem na eksplorację i zagadki. Seria Uncharted stała się punktem odniesienia właśnie dlatego, że łączy przygodę, widowiskowe sekwencje akcji, dynamiczną walkę i tempo przypominające dobrze wyreżyserowany film przygodowy, więc gry podobne do Uncharted powinny spełniać co najmniej kilka z tych kryteriów jednocześnie.
Na PC, PlayStation i Xbox najlepiej sprawdzają się produkcje, które nie tylko mają podobny klimat, ale też podobny rytm rozgrywki: mocny początek, regularne zwroty akcji, czytelne cele i poziomy projektowane tak, by prowadzić gracza od jednej atrakcji do drugiej bez utraty napięcia. W praktyce nie każda gra z widokiem TPP i pistoletem w dłoni jest „jak Uncharted”; o podobieństwie decyduje połączenie narracji środowiskowej, platformowych przejść, skryptowanych scen i walki osadzonej w przygodowym tempie.
| Gra | Najmocniejsza cecha | Najbliżej Uncharted pod kątem | Kiedy może rozczarować |
|---|---|---|---|
| Tomb Raider (reboot) | Eksploracja i filmowa akcja | Struktura przygodowa, zagadki, tempo | Gdy oczekujesz bardziej lekkiego tonu i błyskotliwych dialogów |
| Indiana Jones and the Great Circle | Przygodowa atmosfera i archeologiczny klimat | Motyw poszukiwania, eksploracja, sceny akcji | Gdy szukasz stricte arsenału i strzelania na pierwszym planie |
| Horizon Zero Dawn / Forbidden West | Otwarty świat i eksploracja | Przygoda, odkrywanie lokacji, walka | Gdy chcesz ciasnej, liniowej narracji w stylu Uncharted |
| Star Wars Jedi: Fallen Order / Survivor | Dynamiczna walka i eksploracja | Platformowanie, zagadki, progresja przez lokacje | Gdy oczekujesz bardziej realistycznej, współczesnej przygody |
| The Last of Us Part I / Part II | Filmowa narracja i napięcie | Tempo opowieści, reżyseria, emocje | Gdy liczysz na lżejszą, bardziej swobodną przygodę |
Tomb Raider jest najbezpieczniejszym wyborem, jeśli zależy Ci na czytelnym przejściu od eksploracji do starć i na strukturze, która bardzo mocno przypomina przygodową logikę Uncharted. Indiana Jones and the Great Circle wygrywa klimatem, ale jego odbiór zależy od tego, czy bardziej cenisz archeologiczną atmosferę niż czystą intensywność akcji. Z kolei Star Wars Jedi i Horizon są mocniejsze w warstwie systemowej, lecz mniej wierne filmowemu rytmowi serii Naughty Dog.
Jeśli grasz na PC, ważna jest też techniczna strona wyboru, bo część tych produkcji ma bardzo różną optymalizację i skalowanie grafiki. Na PlayStation zyskujesz zwykle najbardziej spójny odbiór reżyserski, a na Xbox warto patrzeć przede wszystkim na dostępność w bibliotece i to, czy szukasz gry bardziej liniowej, czy takiej, która zostawia trochę oddechu między set-piece’ami.
Dla kogo będą najlepsze gry w stylu Uncharted?
Gry w stylu Uncharted najlepiej trafiają do graczy, którzy chcą czuć postęp historii z każdą kolejną sceną, a nie budować rozgrywkę wyłącznie przez grind lub rozbudowane drzewka umiejętności. To format dla osób, które lubią przygodową atmosferę, eksplorację lokacji i dynamiczną walkę, ale jednocześnie oczekują mocno prowadzonej narracji, w której każde starcie i każda zagadka mają swoje miejsce w rytmie opowieści.
Najbardziej zadowolone będą osoby, które cenią dobrze wyreżyserowane sekwencje akcji i nie przeszkadza im, że gra czasem wyraźnie „prowadzi za rękę”, bo właśnie taki układ pozwala zachować filmowe tempo. Jeśli lubisz skakanie po ruinach, wspinaczkę po zniszczonych fasadach, krótkie zagadki środowiskowe i walkę, która nie zatrzymuje narracji, ten typ gier zwykle trafia w punkt. Mniej zadowoleni będą gracze preferujący pełną swobodę, symulacyjną mechanikę albo długie systemy craftingu, bo tam przygodowa dynamika często się rozmywa.
- Dla fanów narracji – gdy liczy się reżyseria scen, dialogi i tempo opowieści.
- Dla graczy lubiących eksplorację – gdy ważne są lokacje, sekretne przejścia i czytelne środowiskowe wskazówki.
- Dla osób szukających umiarkowanego wyzwania – gdy zagadki i walka mają uzupełniać przygodę, a nie ją dominować.
- Dla graczy z małą ilością czasu – gdy lepiej działa zamknięta historia niż wielogodzinna sandboksowa pętla.
- Dla odbiorców ceniących widowiskowość – gdy sceny akcji mają dawać poczucie tempa i skali jak w kinie przygodowym.
Najczęstszy błąd przy takim wyborze polega na szukaniu „drugiego Uncharted” wyłącznie po obrazku lub gatunku i pomijaniu struktury rozgrywki. Gra może wyglądać efektownie, ale jeśli opiera się głównie na eksploracji bez mocnej reżyserii, nie da tego samego wrażenia; podobnie produkcja z ciężką walką i dużą liczbą systemów może być dobra, lecz będzie już bardziej hybrydą niż odpowiednikiem przygodowej formuły Naughty Dog.
Która gra najbardziej przypomina Uncharted? Werdykt dla różnych typów graczy?
Najbardziej przypomina Uncharted Tomb Raider w wersji rebootu, bo łączy eksplorację, zagadki, widowiskowe starcia i przygodowe tempo w układzie, który najłatwiej odczytać jako bezpośrednią odpowiedź na potrzeby fana serii o Nathanie Drake’u. Nie oznacza to, że jest identyczny, ale z punktu widzenia struktury rozgrywki i przeplatania akcji z ruchem po lokacjach to właśnie on najczęściej trafia w podobny rytm.
Jeśli zależy Ci na najbliższym klimacie filmowej przygody, wybierz Tomb Raider. Jeśli chcesz najlepszego przygodowego charakteru i archeologicznego nastroju, mocnym konkurentem będzie Indiana Jones and the Great Circle. Gdy priorytetem jest bardziej rozbudowana walka i eksploracja w większej skali, lepiej sprawdzą się Horizon albo Star Wars Jedi, bo oferują podobny zestaw aktywności, ale mniej przypominają liniową, skrojoną pod spektakl strukturę.
Scenariusz pierwszy jest prosty: masz ochotę na coś najbliższego Uncharted i nie chcesz ryzykować, więc wybierasz Tomb Raider. Scenariusz drugi: zależy Ci na mocniejszym klimacie poszukiwania skarbów niż na samym strzelaniu, wtedy lepiej wypada Indiana Jones. Scenariusz trzeci: chcesz dłuższą, bardziej systemową przygodę z walką i eksploracją, więc idziesz w Horizon albo Jedi, wiedząc, że to już nie będzie kopia, tylko wariacja na podobnym fundamencie.
Werdykt według typu gracza jest więc czytelny: jeśli liczysz na najbardziej zbliżone doświadczenie, zaczynasz od Tomb Raider; jeśli chcesz najwyraźniejszy klimat przygody, wybierasz Indiana Jones; jeśli interesuje Cię dłuższa kampania i większa skala eksploracji, sięgasz po Horizon lub Jedi. Najmniej rozsądne jest szukanie gry, która odtworzy Uncharted 1:1, bo w praktyce lepiej działa wybór tytułu pod konkretny nacisk: narrację, eksplorację albo widowiskową akcję.
Zakończenie
W pierwszej kolejności wybierz grę według tego, co w Uncharted było dla Ciebie najważniejsze: jeśli liczy się rytm przygody i filmowa narracja, najpewniejszy będzie Tomb Raider; jeśli chcesz mocniejszego klimatu poszukiwania i odkrywania, lepiej sprawdzi się Indiana Jones; jeśli bardziej cenisz rozbudowaną eksplorację i dynamiczną walkę, rozważ Horizon albo Star Wars Jedi. To podejście jest skuteczniejsze niż szukanie przypadkowego „klona”, bo gry podobne do Uncharted różnią się przede wszystkim balansem między akcją, zagadkami i prowadzeniem historii.
Nie zwlekaj z wyborem, jeśli zależy Ci na konkretnym typie przygody, a nie na samym podobieństwie nazwy lub oprawy. Gdy priorytetem jest czysta, liniowa narracja, nie wybieraj otwartego świata tylko dlatego, że ma dużą mapę; gdy chcesz widowiskowych sekwencji akcji, nie bierz gry nastawionej głównie na systemy i grind. Najlepszy rezultat daje dopasowanie tytułu do własnego stylu grania, bo wtedy przygodowa atmosfera, eksploracja lokacji i dynamiczna walka pracują razem, zamiast się wzajemnie rozpraszać.









